Skip to content

Falling Together – Empatyczna opieka nad umierającymi AD 3

1 miesiąc ago

828 words

Istotnie, biorąc pod uwagę to ryzyko upośledzonej racjonalności, Bloom kwestionuje charakterystykę empatii jako niezmiennego dobra. Ale empatia dla umierających różni się od, powiedzmy, empatii dla pacjenta, który ma częste bóle głowy lub nowo zdiagnozowany, ale możliwe do leczenia raka. Czuć, że ból pacjenta w tych ostatnich okolicznościach może być nieprzyjemny, ale jest łagodzony przez nadzieję, a nawet pewność, że możemy zaoferować ulgę lub wyleczyć. Jest to zatem empatia, która potwierdza tożsamość. Natomiast odczuwanie empatii z umierającą osobą oznacza odczuwanie bólu, którego nie możemy naprawić. Niektórym lekarzom nieuchronność śmierci jest jak porażka. W tym sensie podejrzewam, że moja niewrażliwość na umierającego pacjenta miała mniej wspólnego z brakiem odczuwania bólu, niż z brakiem poczucia własnego.
Paul Kalanithi dostrzegł niebezpieczeństwo tej mentalności. Opowiada historię swojego przyjaciela Jeffa, który jako członek chirurgii naczyniowej popełnił samobójstwo po tym, jak jeden z jego pacjentów zmarł z powodu komplikacji chirurgicznej. Paul żałuje, że nie podzielił się z Jeffem czymś, czego się nauczył: Życie i tożsamość naszych pacjentów może być w naszych rękach, ale śmierć zawsze wygrywa. . . . Sekret polega na tym, aby wiedzieć, że talia jest ułożona w stos, że przegrasz, że twoje ręce lub osąd zostaną odrzucone, a jednak wciąż masz problemy z wygraną dla swoich pacjentów. Nigdy nie osiągniesz doskonałości, ale możesz wierzyć w asymptotę, do której nieustannie dążysz.
Wiele aktualnych dyskusji na temat opieki na koniec życia zakłada, że asymptoty zakrzywiają się w kierunku znaczenia i komfortu. Czasami jednak historia Pawła przywołuje na myśl dosłowne znaczenie greckiego słowa asumpt?tos – nie popadnie w łeb . Po tym, jak przechodzi chemioterapię drugiej linii i zaczyna opłakiwać wszystko, co stracił i wkrótce straci, Hayward mówi mu: Ty Zostało jeszcze pięć dobrych lat. Zdaje sobie sprawę, że to stwierdzenie jest więcej błaganiem niż prognozy oparte na danych. Ale on rozumie: Tam byliśmy, lekarz i pacjent, w związku, który czasami niesie ze sobą magisterialne powietrze, a innym razem, tak jak teraz, nie było już więcej, i nie mniej, niż dwoje ludzi skulonych razem, gdy patrzy się w otchłań. Lekarze, jak się okazuje, również potrzebują nadziei.
Właśnie w tym momencie głębia ludzkiego połączenia jest najbardziej namacalna. Ale to także moment, w którym lekarz okazuje się najbardziej niewłaściwy. Chcemy wierzyć, że empatia i realizm są kompatybilne. Musimy wierzyć, że jeśli mamy otworzyć nasze usta i prowadzić te trudne rozmowy. Ale być może największe wyzwanie, jakim jest empatyczna opieka nad umierającymi, wynika z tego pytania: jak wygląda empatia, gdy pozbawiona jest nadziei?
Niektórzy twierdzą, że pytanie opiera się na fałszywym założeniu: nigdy nie ma nadziei. Nie trzeba mieć nadziei, aby więcej życia miało nadzieję na dobrą śmierć. Ale ponieważ pacjenci chcą empatii ze strony swoich lekarzy, nawet jeśli mogą ją znaleźć w innych ludziach w swoim życiu, zastanawiam się, w jakim stopniu łączymy empatię i nadzieję. Rzeczywiście, trudno jest zignorować dowody, że pacjenci są bardziej usatysfakcjonowani przez lekarzy, gdy mają mniejszy wgląd w trudność ich prognozowania5. Nie oznacza to, że powinniśmy być nieuczciwi wobec naszych pacjentów z powodu ich choroby; sugeruje raczej, że powinniśmy być szczerzy wobec samych siebie, kiedy czerpiemy asymptotę z opieki na zakończenie życia, która jest najbliższa wartościom, do których dążymy.
Kiedy Paweł napisał do mnie, że e-mail rozważa poświęcenie swojego życia na pisanie, rozpaczliwie chciałem być pomocny. Opublikował już esej w New York Timesie , który wydawał się dotykać życia ludzi na całym świecie. Powiedziałem mu szczerze, że jego pismo ma moc zmienić świat. Ale ja też się broniłem, przerażony, żeby mu powiedzieć, co robić. Nie mogę sobie wyobrazić, przez co przechodzisz – napisałem. Kim jestem, żeby ci powiedzieć, co robić i jak spędzać czas?
W swojej książce How We Die, Sherwin Nuland zbadał sposoby, w jakie lekarze mogą pielęgnować nadzieję wśród umierających. Chociaż rozpoznał różne przejawy nadziei, Nuland zauważył: Spośród wielu rodzajów nadziei, które lekarz może pomóc pacjentowi znaleźć na samym końcu życia, tym, który obejmuje całą resztę, jest przekonanie, że jeden ostateczny sukces może jeszcze zostać osiągnięty, którego obietnica pokonuje bezpośredniość cierpienia i smutku. 6
Chociaż niewielu naszych pacjentów może osiągnąć akt końcowy, który ma Paul Kalanithi, wszyscy mogą pozostawić po sobie spuściznę. Natura prognostykacji oznacza, że czasami będziemy w błędzie. A natura choroby oznacza, że często nie będziemy mieli do zaoferowania lekarstwa. Ale natura nadziei wymaga pewnego rodzaju empatii, która nie polega na odczuwaniu tego, co odczuwają nasi pacjenci, lecz na pos
[przypisy: angiolog, badania psychologiczne, badanie kardiologiczne ]
[hasła pokrewne: arabeska legionowo, elbis bielsko, autosar toruń ]

0 thoughts on “Falling Together – Empatyczna opieka nad umierającymi AD 3”